Wyjście do łazienki staje się dramatem, a próba zostawienia dziecka z babcią kończy się rozpaczliwym płaczem. Lęk przed rozstaniem potrafi wyczerpać rodzica, ale w istocie jest dowodem zdrowej więzi.
Skąd się bierze lęk separacyjny
Nasila się zwykle między ósmym a osiemnastym miesiącem życia, choć wraca też u starszych dzieci w okresach zmian. Maluch zdaje sobie sprawę, że rodzic może zniknąć, ale nie rozumie jeszcze, że na pewno wróci. Stąd panika przy każdym rozstaniu.
Jak pomóc dziecku
- Nigdy nie znikaj po cichu — to potęguje lęk i podkopuje zaufanie.
- Stwórz krótki rytuał pożegnania: przytulenie, „pa-pa", uśmiech.
- Ćwicz krótkie rozstania, stopniowo je wydłużając.
- Mów konkretnie, kiedy wrócisz: „po podwieczorku", a nie „za chwilę".
Twój spokój jest kotwicą
Jeśli sama jesteś rozdarta i przeciągasz pożegnanie, dziecko odczyta, że jest się czego bać. Pewne, ciepłe „do zobaczenia, będzie super" działa lepiej niż dziesięć powrotów po kolejnego całusa. Paradoksalnie krótsze pożegnanie jest dla dziecka łaskawsze.
Kiedy szukać wsparcia
Lęk separacyjny zwykle słabnie z wiekiem. Jeśli jednak jest tak silny, że uniemożliwia funkcjonowanie — chodzenie do przedszkola, sen, zabawę — i nie ustępuje mimo czasu, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym.
Pamiętaj, że ten trudny etap to znak, że jesteś dla dziecka bezpieczną bazą. A z bezpiecznej bazy najłatwiej rusza się na podbój świata.